Dzień Dziecka w Centrum Wspinaczkowym SPIDER !!!

POWROT
dcc_kids_05_05_11_lro-21

1 czerwca zapraszamy wszystkie dzieci na ściankę wspinaczkową ! Dla najmłodszych mamy specjalnie przygotowane tory wspinaczkowe z dużą ilością kolorowych chwytów. Przez cały czas nad bezpieczeństwem dziecka czuwa wykwalifikowany instruktor.

 

Poniżej zamieszczamy tekst opisujący wspinanie najmłodszych:

Wspinanie jest jedną z najbardziej wszechstronnie rozwijających form aktywności ruchowej. Nie zamyka się tak jak większość sportów w kilku czy kilkunastu ruchach-technikach których perfekcyjne opanowanie prowadzi do mistrzostwa.

Kilka słów o wspinaniu i dzieciach

To nie linia zwana metą namalowana na sztucznej nawierzchni jest wspinaczkowym celem, wspinanie to częstokroć obcowanie z naturą jej zmiennością, niepowtarzalnym pięknem, ulotnością chwili. Właśnie dzięki temu wspinanie niesie w sobie również pierwiastek odkrywczy, edukacyjny, gdyż nie ma na świecie dwóch identycznych kawałków skały, każda z nich, skała czy góra jest unikalna, jedyna w swoim rodzaju. Również każdy z nas jest inny. Ta kombinacja dwóch niepowtarzalnych elementów powoduje, że nie ma jednej, jedynej słusznej metody (techniki) zdobycia góry czy pokonania ściany, każdy musi sobie sam tę metodę odnaleźć, wypracować i zastosować w tym kryje się właśnie piękno wspinaczki że każdy ma swój własny cel – swój mały Everest. Wspinanie uczy dwóch bardzo ważnych w życiu zasad: partnerstwa i odpowiedzialności. Bez tych dwóch rzeczy nie ma mowy o zaufaniu którym musimy obdarzyć naszego partnera odrywając się od ziemi przy starcie w skalną ścianę, bo to w jego rękach jest lina która daje nam bezpieczeństwo. Lina więc nie jest tylko fizycznym połączeniem dwojga wspinających się osób ale to zarazem symbol zaufania i odpowiedzialności jeden za drugiego. Od pierwszych chwil wspinaczkowej edukacji wpajane są te zasady i bardzo szybko staja się one częścią każdego z nas , członka wielkiej wspinaczkowej rodziny.

Od kiedy?

Nie ma żadnych ograniczeń zarówno formalnych jak i zdrowotnych by dziecko 4-8 letnie nie mogło się wspinać. Jak już wspomniano wyżej wspinanie jest aktywnością bardzo wszechstronnie angażującą wszystkie partie mięśni, wymagającą kontroli równowagi oraz co ważne świadomego wysiłku umysłowego do planowania kolejnych ruchów w zmiennym terenie. Oczywiście kilkuletnie dzieci nie będą się asekurować samodzielnie, w tym zakresie konieczna jest obecność instruktora czy przeszkolonych rodziców. Niezwykła wręcz różnorodność układów ciała i pozycji wspinaczkowych wymagająca określonej koordynacji pracy mięśni została zauważona przez fizykoterapeutów i rehabilitantów. Dlatego też elementy wspinaczki wykorzystywane są chętnie w rehabilitacji powypadkowej bowiem
pracują nie tylko mięśnie ale również wymagane jest aktywne zaangażowanie umysłu i dodatkowo kontrola emocji związanych z poruszaniem się w pionie. Jak najbardziej więc możemy kilkuletnie dziecko zabrać na ściankę czy w skały
by tam zapoznało się ze wspinaczką, jedyne ograniczenie w najmłodszym wieku wiąże się z udziałem w skoordynowanym treningu wytrzymałościowo-siłowym ze względu na rozwijający się jeszcze szkielet kostny, ale ten element byłby wręcz dla tak małych dzieci demotywujący ze względu na pewną jego monotonię. Wspinanie doskonale więc sprawdzi się jako forma aktywności wysoceenergetycznej tak potrzebnej dziś gdy dzieci całe godziny spędzają przed telewizorem lub ekranem komputera.

Co zrobić gdy dziecko się boi?

Po pierwsze strach nie jest czymś złym sam w sobie, choroba zwana lekiem wysokości to coś naprawdę rzadkiego i gdy panicznym problemem jest wejście na krzesło to może to rzeczywiście nieść informację że wspinanie to coś nie dla mnie. Lęk czy obawa związana z wysokością jest naturalnym zdrowym odruchem, nie boją się tak naprawdę tylko wariaci. Więc gdy dziecko daje sygnały że się boi nie zmuszajmy go do wchodzenia nigdzie wysoko. Znacznie łatwiej dzieciaki akceptują wysokość gdy są w grupie, widząc jak koledzy czy koleżanki wchodzą na ściankę najczęściej również bez większych oporów wspinają się również. Gdy jednak występuje większa blokada należy oswoić dziecko stopniowo. Nie zmuszamy do wchodzenia nigdzie wyżej niż metr nad ziemię, tak by dzieciak czuł stale obecność rodzica obok, stosujemy zabawy poprawiające koordynację używając np poziomo ułożonej drabiny podpartej dwoma krzesłami po której dzieciak trzymany za rękę przechodzi tam i z powrotem. Następnie drabinę opieramy jednym końcem na ziemi i taką lekko pochyloną znów przechodzimy kilkukrotnie, stopniowo stawimy ją bardziej pionowo i wchodzimy najpierw tylko 2-3 stopnie góra dół , potem 3-4 itd. Na ściance postępujemy analogicznie robimy tylko jeden dwa ruchy do góry i schodzimy i tak wielokrotnie w różnych miejscach, na różnych chwytach. Dopiero gdy dzieciak sprawnie zaczyna się poruszać wchodzimy wyżej. Gdy na ścianie jest taki fragment gdzie ściana jest wyraźnie połoga ( kładąca się ) tak by można było iść w górę niekoniecznie trzymając się rękami to taki bardzo łatwy teren jest jak specyficzne schody, nie wymaga wysiłku, nie stanowi trudności nie czujemy na nim dużej ekspozycji, gdyż wciąż coś mamy wyraźnie pod stopami. To trochę jak wchodzenie z krzesła na stół, czy też na górkę piasku. Zawsze tez można zastosować metodę marchewki by na ścianie powiesić nagrodę, by wchodząc dzieciak myślał o celu a nie o wysokości i samym wspinaniu. Metod jest jak widać wiele i zależnie od reakcji dziecka doświadczony instruktor dobierze najbardziej efektywną.

Autor: Krzysztof Wróbel (abcwspinania.info)

  • 30 maja 2012
  • 08:12